7 gru 2009
“Fotografowanie nie jest trudne” na cenzurowanym…
Oto w jak przypadkowy sposób można “odkryć” całkiem interesujące fakty. Otóż czas jakiś temu posiadłem dwa egzemplarze książki Jerzego Płażewskiego pt “Fotografowanie nie jest trudne”. Możecie zapytać, po co mi dwa? …też zadałem sobie to pytanie, i po wstępnych oględzinach postanowiłem zachować oba, jako że są to zupełnie dwa różne wydania jedno (dokładnie jest to wydanie drugie) z 1951, a drugie (czytaj: piąte) z 1961 roku. Inny papier, trochę inny format… i w zasadzie nie spodziewałem się większych zmian w treści, poza kilkoma poprawionymi błędami i literówkami etc… a jednak!
Jest faktycznie kilka istotnych zmian, które (w sposób może nieco stereotypowy) ilustrują zmiany jakie dokonały się w ciągu dekady oddzielającej te dwa wydania. Na pierwszy ogień, “Tablica II” ilustrująca “o co kaman” z głębią ostrości – w 1951 na przykładzie (przypuszczalnie) murarza, który zręcznie balansuje taczką na tle wielkiej budowy – w tej roli, jak sądzę, Stolica. W wydaniu z roku 1961 na “Tablicy II” widzimy panią na ławce, z balonem w ręce na tle, już wyraźnie odbudowanej, Stolicy.
Idąc dalej widzimy objaśnienie paralaksy – w 1951 na obrazku facet w tle plakat o wyraźnie polityczno-wojennej tematyce. W 1961 przemalowano faceta na kobitę, a i plakat też jakiś bardziej “lajtowy”.
I jeszcze na deser: w rozdziale “Od tematu do tematu”, w części “Uroczystości” (przemianowanego w 1961 na “Uroczystości i imprezy”) w wydaniu z 1951 czytamy:
W dniu wielkich świąt ludowych, kiedy domy udekorowane są chorągwiami i portretami, kiedy ulice przecięte są pasmami transparentów, a podniecone i radosne tłumy wylegają z mieszkań – miejsce fotoamatora i jego aparatu jest tam, skąd najlepiej można obserwować przebieg uroczystości.
…zaś w wydaniu z 1961, już jakby nieco mniej entuzjazmu, bo akapit ten brzmi:
W dniu wielkich świąt ludowych, kiedy domy udekorowane są chorągwiami, a ulice przecinają pasma transparentów – miejsce fotoamatora i jego aparatu jest tam, skąd najlepiej można obserwować przebieg uroczystości.
Mało tego! Wycięto taką oto cenną wskazówkę (wydanie II, s. 154):
Wspomnieć tu należy o uwadze, z jaką traktować należy poza pierwszoplanowymi obiektami ruchomymi – tło i nieruchome akcesoria. W dużej mierze uczestniczą one w wytworzeniu odpowiedniej atmosfery zdjęcia i to zarówno w sensie dodatnim jak i ujemnym. Jeśli młoda, imponująca kolumnę zetempowskiej młodzieży z rozwiniętymi sztandarami sfotografujemy na tle niskiego, chylącego się ze starości domku, to pryśnie od razu urok młodości i siły, który powinien cechować takie zdjęcie. Odwrotnie – jeśli wyciągnięte szeregi włókniarek, czy kolejarzy sfotografujemy łącznie z przeciągniętym przez ulice transparentem “Wydajną pracą walczymy o pokój”, to efekt dolnej części zdjęcia zostanie przez takie połączenie wydatnie zwiększony.
…fragment ten w nowszym wydaniu (s.164) brzmi już tak:
Wspomnieć tu należy o uwadze, z jaką traktować należy poza pierwszoplanowymi obiektami ruchomymi – tło i nieruchome akcesoria. W dużej mierze uczestniczą one w wytworzeniu odpowiedniej atmosfery zdjęcia i to zarówno w sensie dodatnim jak i ujemnym. Jeśli radosną kolumnę młodzieży z rozwiniętymi sztandarami sfotografujemy na tle niskiego, chylącego się ze starości domku, to pryśnie od razu urok młodości i siły, który powinien cechować takie zdjęcie.
Widać wyraźnie że z propagandą było z roku na rok coraz gorzej. I nawet młodzież już nie ta (zetempowska) co kiedyś… (ZMP jeszcze w paru inny fragmentach jakoś magicznie wyparowało).
Wydania III i IV omawianej książki nie widziałem na oczy, więc nie wykluczone, że zmiany te zostały naniesione jakoś wcześniej. I tak właśnie z pozoru niewinna książeczka potraktowana być może jako papierek lakmusowy sytuacji społeczno-politycznej w naszym wesołym kraju, w tych – bądź co bądź – niewesołych czasach.
Styczeń 25th, 2010 at 15:38
Mariusz said:
Witam. Też mam tą książkę ale wydanie 6 z 1968r. Ostatni cytowany fragment, str 166 w mojej jest taki: “Wspomnieć tu należy o wadze, z jaką traktowac należy poza pierwszo planowymi obiektami ruchomymi – tło i nieruchome akcesoria. W dużej mierze uczestniczą one w odpowiedniej atmosfery zdjęcia i to zarówno w sensie dodatnim, jak i ujemnym. Jeśli barwną kolumnę wysportowanej młodzieży sfotografujemy na tle niskiego, chylącego się ze starości domku, topryśnie od razu urok młodości i siły, który powinien cechować takie zdjecie. Pozdrawiam.